15 Rzeczy, których NIE powinieneś robić, gdy odwiedzasz Paryż i Francję

Dzisiaj podpowiadam aż lub tylko 15, jednak lista może być bardzo długa i postaram się ją sukcesywnie uaktualniać.
Sami zobaczycie, że jest kilka zaskakujących punków.
15 rzeczy, których nie powinieneś robić, gdy odwiedzasz Paryż czyli krótka lista spostrzeżeń na temat Paryża i jego mieszkańców

  1. W Paryżu trzymać się tylko turystycznych dzielnic …

    Jasne, Wieża Eiffla jest emblematyczna, a Notre Dame jest przepiękna. Pamiętaj jednak, aby poświęcić trochę czasu na odkrywanie miejsc, w których spędzają czas Paryżanie. Turyści często ich nie znają i nie chodzą do miejsc, o których  nie pisze się w przewodnikach i nie pokazuje w telewizji. Często warto zejść z wcześniej ustalonej trasy i się po prostu zgubić.

  2. Myślec, że wszystko, co jest do zobaczenia we Francji, znajduje się w Paryżu

    Francja jest zróżnicowanym i pięknym krajem, od wybrzeża Bretanii i gór francuskiego kraju Basków, po przepiękne ulice Strasburga i wulkany Owernii. Paryż jest piękny, ale zachęcam do paryskich spacerów poza Paryż 😉 .

  3. Wyrabiać sobie opinii na temat Paryża  w tych (bardzo uprzywilejowanych) turystycznych dzielnicach.

    Nie, nie wszystkie francuskie kobiety ubierają się jak-nonszalanckie-ale-stylowe modelki i nie wszystkie Paryżanki wyglądają idealnie. A jeśli przeczytam kolejną książkę o tajemnicach piękności paryskich kobiet napisanych przez kogoś, kto spędził miesiąc na lewym brzegu Paryża, stracę rozum.

  4. Złościć się na kelnerów, którzy nie przynoszą ci rachunku

    W rzeczywistości kelnera uważa się za nieuprzejmego, kiedy przynosi rachunek do stołu, zanim klient tego zażąda. Sprawiłby, że poczujesz, że musisz zapłacić i od razu wyjść z restauracji, podczas gdy kultura francuskiej restauracji polega na tym, by poświęcać tyle czasu, ile chcesz. Więc jeśli skończysz, po prostu machnij miło do swojego kelnera (nie nazywaj ich „garçon”!) I poproś o „l’add”.

  5. Oczekiwać, że kelner napełni twój kieliszek wodą lub winem i regularnie będzie kontrolować jego zawartość.

    Tak się nie stanie. Ale będziesz miał na stole dzbanek z wodą, który będzie uzupełniany, kiedy będziesz go potrzebował, i będziesz musiał napełnić swój kieliszek, ponieważ jesteś dorosły i niedorzecznym jest, aby ktoś napełnił ci kieliszek. A jeśli coś jest nie tak, możesz machnąć kelnerem i powiedzieć mu. Nie przyjdzie, żeby przerwać posiłek, żeby to sprawdzić, ponieważ jest to uważane za niegrzeczne i niepotrzebne.

  6. Spieszyć się

    W Paryżu i we Francji jest wiele rzeczy do zobaczenia i  aż kusi, aby próbować dopasować się do tego ciągłego biegu jaki tutaj można zaobserwować. Jakże ogromna będzie chęć, żeby zrobić i zobaczyć jak najwięcej w ciągu kilku dni, które tutaj spędzacie.
    Ale aby naprawdę doświadczyć Francji i jej kultury, poświęć kilka przerw w swoim harmonogramie i naucz się nie spieszyć się: weź kawę na tarasie i po prostu obserwuj ludzi przez kilka godzin lub weź 3-godzinną przerwę na lunch i naprawdę ciesz się jedzeniem i towarzystwem. Kultura francuska polega na poświęceniu czasu na cieszenie się życiem.

  7. Spożywać posiłki tylko w dzielnicach turystycznych.

    Restauracje w obszarach turystycznych są drogie i przeciętne, serwując turystom, co ich zdaniem jest tradycyjnym francuskim jedzeniem. Jeśli jesteś w Paryżu, unikaj restauracji wokół głównych atrakcji, takich jak Luwr, Katedra Notre Dame, Wieża Eiffla czy Pola Elizejskie. Zamiast tego udaj się na zwiedzanie 9., 10., 11., 19. i 20. dzielnicy, w której mieszkańcy faktycznie wychodzą i jedzą.
    Oczywiście nie wolno uogólniać, ale często warto wejść w małą, boczną uliczkę i przekonać się, że tam jest spokojniej, taniej i lepiej…

  8. Próbować tylko super tradycyjnych francuskich potraw.

    Obfite, tradycyjne francuskie jedzenie może być przyjemnością, ale wersja serwowana w niektórych restauracjach czasami nie jest. Tak więc, podczas szukasz koniecznie  doskonałego cassouleta podczas swojej wizyty, powinieneś również sprawdzić scenę neo-bistro, która wymyśla nowe sposoby na klasyczne przepisy lub zjeść w jednej z pysznych marokańskich, włoskich i wietnamskich restauracjach, które możesz znaleźć w całym mieście.

  9. Myśleć, że Francuzi jedzą żabie udka.

    Jedyne restauracje oferujące żabie udka w menu to restauracje turystyczne, a jedynymi osobami, które zamawiają żabie nogi są … turyści.

  10. Zakładać, że wszyscy mówią po angielsku.

    Często słyszę, jak turyści narzekają na to, jak bardzo niegrzeczni są Francuzi, gdy pytają ich o wskazówki. Po pierwsze, Paryżanie mają do czynienia z prośbami turystów przez cały rok, a po pewnym czasie jest on bardzo tym i nie tylko tym zmęczony. Po drugie, wielu turystów podchodzi do miejscowych po angielsku, nie zadając sobie nawet trudu by mówić kilka słów po francusku.
    Czy możesz sobie wyobrazić francuskiego turystę przybywającego do ciebie w Polsce i pytającego o wskazówki w języku francuskim? To byłoby absurdalne. Więc powiedz: „Bonjour, excusez-moi, parlez-vous anglais?” („Cześć, przepraszam, czy mówisz po angielsku?”) I kiedy mówią „tak”, zapytaj po angielsku. Będą wdzięczni, że dołożyłeś starań. Jeśli odpowiedzą „nie”, idź dalej i znajdź kogoś, kto się nie zdenerwuje.

  11. Ubierać się jak stereotyp Francuzki podczas podróży.

    Robisz to, ale wiesz, że wyglądasz głupio, gdy nosisz beret przy Wieży Eiffla.

  12. Zakładać, że kulturowa bezpośredniość jest skierowany do ciebie osobiście.

    Zazwyczaj nie uśmiechamy się do nieznajomych na ulicy i nie pytamy ludzi, jak się mają, kiedy tak naprawdę nie chcemy wiedzieć. W Paryżu i w całej Francji musimy być na to przygotowani. Pytanie „jak się masz” nie oznacza, ze musisz od razu opowiadać o swoich bolączkach i problemach.

  13. Nosić klapki w mieście

    Wiadomo, każdy robi, co chce, swoim życiem i nogami, ale Francuzi z pewnością to osądzą.

  14. Poruszać się taksówkami.

    Nie twierdze oczywiście, że tak ogólnie nigdy ale szkoda byłoby tracić pieniądze w ten sposób. Paryż i większość francuskich miast może się poszczycić świetnymi publicznymi środkami transportu.
    Poza tym najlepszym sposobem na poznanie smaku życia w Paryżu jest poznanie również uroków paryskiego metra.

  15. Oczekiwać, że wszystko będzie otwarte w niedzielę

    Wiele miejsc jest zamkniętych w niedziele, w tym wiele restauracji. Takie jest prawo i szczerze, to całkiem przyjemnie mieć dzień, w którym jesteś zmuszony zwolnić i niczego nie kupować. Można wiec skorzystać z tego spowolnionego tempa i udać się do parku lub muzeum lub i do parku i do muzeum.

8 komentarzy

  1. Francuzi jedzą żabie udka 🙂 Jadłem je z nimi w Nantes i z tego co pamiętam, były dość drogie.
    Reszta się zgadza. W sumie nawet nie uważam Paryża za ciekawe miejsce we Francji, zdecydowanie bardziej wolę południe, Pireneje i Alpy, Grenoble, Pau czy Canes

  2. Z tym zakładaniem, że wszyscy mówią po angielsku to rzeczywiście prawda. Nawet w turystycznych dzielnicach może być z tym problem. Mnie w trakcie pobytu w Paryżu zdarzyło się, że mówiąc do pani z kawiarni po angielsku, otrzymywałam odpowiedzi po francusku. Ale jakoś się dogadałyśmy.

  3. Co do angielskiego to nigdy nie zdarzyło mi się w Polsce, żeby cudzoziemiec mówił w innym języku niż angielski. Ci którzy nie znaja polskiego pytają zawsze po angielsku nawet jeśli nie jest to ich pierwszy język. Angielski stał się najpopularniejszym językiem obcym no i zazwyczaj za granicą jeśli nie znamy lokalnego języka to wiadomo, że pytamy po angielsku. Chyba nic w tym złego. To do siebie mają miasta turystyczne, że ludzie są generalnie zmęczeni turystami. Coś za coś 😉 Ludzie narzekają, że Francuzi nie znają angielskiego i może coś w tym jest, że znają go kiepsko? Ale ja osobiście z Paryża mam super wspomnienia, byłam tam dwa razy i nigdy nie miałam problemu żeby dogadać się po angielsku.

  4. Kiedy wróciłam z wycieczki do Paryża, wszyscy pytali jak widok z Wieży Eiffla? A ja na nią nie weszłam bo było za duża kolejka i za drogo 🙂
    Dużo więcej radości przynosi mi zwiedzanie miejsc nieturystycznych, niż tych najbardziej obleganych.
    Fajny poradnik, pozdrawiam 🙂

  5. Myślę, że te uwagi są na tyle uniwersalne, że można je zastosować do wszystkich europejskich (a może nawet do światowych) popularnych miejsc odwiedzanych przez turystów, a nie wyłącznie do Paryża. Nie ukrywam, że to jeden, jeśli nie jedyny, kraj, którego nie chcę ponownie odwiedzić. Właśnie ze względu na Paryż, na jego mieszkańców – nieuprzejmych, traktujących turystę jak wroga. Co do znajomości języków i powszechnego używania angielskiego – bardzo często zarówno w kraju, jak i na wyjazdach ludzie pytają mnie o coś używając swoich ojczystych języków, a ja wtedy przechodzę na angielski pytając czy oni też się nim komunikują. Sama w potrzebie za granicą od razu rozpoczynam rozmowę po angielsku. I nie widzę problemu, jeśli ktoś odpowie wzruszeniem ramion czy pokręceniem głowy sugerując że w tym języku nie mówi. Natomiast faktycznie Francuzi, a zwłaszcza Paryżanie, wierząc w swoją wyższość ponad innymi narodami muszą być proszeni, obłaskawiani uśmiechami, ukłonami żeby łaskawie pomogli turystom.

    Ola
    1. Droga Olu,
      Dziękuję Ci za komentarz. Możliwe, ze można zastosować do innych miejsc ale ja skupiam się własnie na tym jednym, o światowych nawet nie śnie.
      Bardzo mi przykro, ze spotkały Cie tak traumatyczne doświadczenia z Francuzami i Paryżanami.
      Widze, ze masz wyrobione zdanie na ich temat. Nie zauważyłam na Twoim blogu relacji z Twojej podroży do Paryża?
      Pozdrawiam bardzo serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *